Kim jestem i jak zaczęła się moja przygoda z Eminemem?
Słucham Eminema od 2000 roku. Wszystko zaczęło się, gdy przypadkiem zobaczyłem na MTV Base teledysk do My Name Is. Już wtedy, w wieku kilkunastu lat, wiedziałem, że to coś zupełnie innego niż wszystko, co leciało w telewizji i radio. To było tak bardzo inne od tych szarych „ulicznych” polskich klipów serwowanych na potęgę i tych ze Stanów opartych na jednym schemacie (impreza, dziewczyny, w refrenach śpiewacy R&B), że trafiło to do mnie.
Prawdziwa fascynacja przyszła chwilę później, kiedy trafiłem na klip do The Real Slim Shady – to był moment, który dosłownie mnie wciągnął. Kupiłem wtedy album The Marshall Mathers LP, szukałem tekstów w internecie, tłumaczyłem je sobie słowo po słowie (a uwierzcie, że wtedy nie było to takie proste).
Z czasem nadrobiłem zaległości ze The Slim Shady LP i wcześniejszych produkcji, a później już byłem całkowicie pochłonięty jego muzyką. Okres The Eminem Show i filmu 8 Mila to była dla mnie magia. Coś, co zostaje w pamięci na zawsze. Gęsia skóra na ciele kiedy oglądałem premierę teledysku Lose Yourself.
To właśnie dzięki Eminemowi zacząłem szerzej interesować się rapem ze Stanów. Oczywiście zanim po raz pierwszy usłyszałem Marshalla, miałem styczność z amerykańskim rapem, wpadały mi w ucho jakieś pojedyncze kawałki często grane w rozgłośniach radiowych, typu Luniz – I Got 5 On It, Coolio – Gangsta’s Paradise, itd., które nagrywałem sobie na kasety magnetofonowe (później nadpisywałem je innymi), jednak nie ogarniałem wtedy co to za artyści. Dopiero z zajawką na muzykę Eminema zacząłem ogarniać bardziej temat.
Poznałem D12, Dr. Dre, członków Shady Records, później doszli – 50 Cent, Redman, Nas, Jay-Z, Jadakiss, 2Pac, Biggie, Kool G Rap, LL Cool J i wielu innych których propsował w swoich utworach czy wywiadach i też tych z którymi miał beefy jak Canibus, Ja Rule itd. Z czasem gdy pojawiła się neostrada od Telekomunikacji Polskiej, zacząłem spędzać w internecie godziny na szukaniu informacji o rzeczach związanych z Eminemem. To doprowadziło mnie do twórczości takich artystów jak Esham, K-Rino, R.A. the Rugged Man czy Blaq Poet, o których w pierwszej połowie 2000. lat nie było za wiele w sieci. Praktycznie każdego bardziej znaczącego rapera musiałem sprawdzić, który wspomniał coś o Marshallu, albo nawiązał o nim na tracku. Sprawdzałem wszystko co produkował, czy to dla Trick Tricka, King Gordy’ego, Husha i innych. Czasami więcej informacji czerpałem z mini-książeczek dołączonych do płyt CD niż z samego internetu.
Z biegiem lat coraz bardziej zagłębiałem się w amerykański rap, zarówno mainstream, jak i underground, ale dla mnie osobiście to właśnie Eminem pozostaje nauczycielem rapu.
Ten blog, Eminem.com.pl – to mój sposób na podzielenie się tą pasją z innymi fanami. Znajdziesz tu felietony, ciekawostki, informacje na temat premier nowych numerów, a także moje osobiste spojrzenie na twórczość Slim Shady’ego.
Jeśli też wychowałeś się na jego muzyce – witaj wśród swoich 👊 – InfinitePL.