Eminem nienawidzi Polaków? To fejk

Eminem nienawidzi Polaków
Eminem, fot. kadr z dokumentu "Stans"
Udostępnij artykuł:

Od lat w sieci krąży plotka, że Eminem nie lubi Polaków i nigdy nie wystąpi w naszym kraju. Przedstawię Wam fakty, źródła i historię tej fałszywej informacji, która pojawiła się już na początku lat 2000.

W „polskim internecie” od wielu lat powraca mit, że „Eminem nienawidzi Polaków” i dlatego nigdy nie zagrał koncertu w Polsce. Plotka ta żyje własnym życiem. Pojawia się na forach, w filmikach na TikToku czy YouTubie, często bez żadnych źródeł.

Prawda? Eminem nigdy nie powiedział nic złego o Polakach. To typowy internetowy fejk, który powstał ponad dwie dekady temu i z czasem urósł do rangi miejskiej legendy. Osobiście śledzę dokładnie karierę Eminema od roku 2000, gdzie już miał status światowej gwiazdy i nigdy nie widziałem takiego wywiadu.

Zresztą wyobrażacie sobie, że artysta podpisany pod dużą komercyjną wytwórnią mówi wprost, że „nienawidzi” danego kraju, albo jego obywateli?

Eminem nienawidzi Polaków
Eminem, fot. kadr z dokumentu „Stans”

Professor Griff z ekipy Public Enemy w 1989 roku wywołał duży skandal swoimi antysemickimi wypowiedziami. W wywiadzie dla The Washington Times Griff stwierdził m.in., że: „Żydzi są odpowiedzialni za większość zła, które dzieje się na świecie”.

Twierdził również, że Żydzi kontrolują większość mediów i przemysłu rozrywkowego, co jest klasycznym antysemickim stereotypem. Wywołało to ogromne kontrowersje w przemyśle rozrywkowym. W rezultacie Professor Griff został usunięty z Public Enemy w 1989 roku, kiedy skład był na absolutnym topie swojej kariery.

Myślicie, że wypowiedź Eminema w podobnym tonie, jednak dotycząca Polaków nie przeszła by bez echa? No tak, ktoś zaraz powie, że Polacy nie kontrolują mediów…

Skąd się wzięła plotka, że „Eminem nienawidzi Polaków”?

Pierwsze ślady tej historii sięgają początku lat 2000, kiedy Eminem był u szczytu popularności po premierze albumów The Marshall Mathers LP (2000) i The Eminem Show (2002). Eminem już w 1999 roku po premierze The Slim Shady LP po raz pierwszy odwiedził Europę. Koncertował w Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech, Szwajcarii, Austrii, Norwegii i Szwecji. Polski na mapie jego trasy koncertowej w 1999 roku nie było.

Rok później znów koncertował w Europie, ale tylko w dwóch krajach. W Wielkiej Brytanii i Holandii. W 2001 roku będą już mega światową gwiazdą znów zawitał do Europy. Tradycyjnie koncertował w Wielkiej Brytanii i Holandii, ale do tego doszła jeszcze Francja, Włochy, Niemcy, Norwegia i Szwecja. W Polsce pamiętam, że miał już mnóstwo fanów, którzy znów byli zawiedzeni, że nie odwiedził naszego kraju.

W tamtym czasie na polskich forach internetowych zaczęły pojawiać się fałszywe informacje dotyczące rzekomego wywiadu, w którym artysta miał powiedzieć coś negatywnego o Polsce.

W tamtym okresie byłem aktywnym użytkownikiem na różnego typu forach muzycznych i pamiętam, że w dużej ilości „trollowało” się we wpisach, po to by wywołać „rage” wśród największych fanów. I tak to właśnie się odbywało. Fani „prawdziwego hip-hopu” jak wtedy siebie określali co poniektórzy, wypisywali na forach teksty typu, że Eminem to nie raper, że robi pop itd.

Zresztą nie tylko oni nie ogarniali tematu, wystarczy przypomnieć sobie filozoficzny wywód Eldo w programie Rower Błażeja, który twierdził, że Eminem nie jest w ogóle szanowany w USA, bo sprzedał się dla zarabiania pieniędzy. „Wyznacznikiem prawdziwego hip-hopu jest to co ja przeżywam, a nie to co sobie wymyślę” – popisywał się wiedzą warszawski raper w TV.

Właśnie takie osoby (nie mówię już o Eldo), wymyślały wszelkiego rodzaju plotki na artystów, których nie lubili. Zresztą nie zmieniło to się do dziś. Powstały nowe fora, nowe strony, nowe pokolenie użytkowników przejęło klawiatury.

Fałszywy cytat, który nigdy nie istniał

W niektórych miejscach w sieci można natrafić na rzekomy cytat Eminema: „Nie zagram w Polsce, bo nie lubię Polaków”. Ten cytat jest całkowicie wymyślony. Nie pojawia się w żadnym oficjalnym wywiadzie, książce, artykule ani wideo.

Fani próbujący zweryfikować jego źródło od lat trafiają w ślepy zaułek. Cytat krąży wyłącznie w polskim internecie, często bez wskazania jakiegokolwiek kontekstu czy daty.

To klasyczny przykład fake newsa sprzed epoki social mediów. Powstał w czasach, gdy mało kto weryfikował źródła, a łańcuszki z „sensacyjnymi newsami” rozchodziły się błyskawicznie po forach.

Dlaczego Eminem nigdy nie koncertował w Polsce?

Brak koncertu w Polsce nie ma nic wspólnego z niechęcią do naszego kraju. Eminem od lat bardzo selektywnie podchodzi do występów na żywo. Jego trasy koncertowe są krótkie i ograniczone głównie do USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji. Rzadko występuje w Europie Środkowej. Nie grał m.in. w Czechach, na Węgrzech, na Litwie, na Łotwie, w Estonii, na Słowacji, w Rumunii, w Bułgarii, w Chorwacji, w Serbii itd. Po 2010 roku koncertuje jeszcze mniej. Głównie pojawia się na wielkich festiwalach (np. Reading, Glasgow).

W skrócie: Polska nigdy nie była pominięta z powodu „nienawiści”. Po prostu nie znalazła się na trasie. A jakie są tego przyczyny? Nie wiem stary. Może ktoś planował coś takiego zrobić i koszt organizacji jego koncertu u nas był za drogi?

Dodatkowo, w latach 2000-2010 polski rynek koncertowy nie miał jeszcze takiej infrastruktury i budżetów, by sprowadzać artystów tej klasy. To też czysto logistyczne, nie emocjonalne kwestie.

Eminem oddaje hołd swoim fanom w dokumencie Stans

Plotki o rzekomej „nienawiści do Polaków” brzmią jeszcze bardziej absurdalnie, jeśli spojrzeć na to, jak bardzo Eminem ceni swoich fanów. Niezależnie od kraju, języka czy koloru skóry. Najlepszym dowodem jest jego najnowszy projekt – dokument Stans (2025), wyprodukowany przez Shady Films i udostępniony na Paramount+ / Showtime.

Eminem nienawidzi Polaków
Eminem z fanką, fot. kadr z dokumentu „Stans”

Tytuł nawiązuje oczywiście do legendarnego utworu Stan z 2000 roku. Dał początek słowu “stan”, oznaczającego oddanego, lojalnego fana. W filmie Eminem po raz pierwszy w karierze poświęca cały dokument właśnie im. Swoim słuchaczom.

W Stans widzowie poznają prawdziwe historie osób, dla których muzyka Eminema stała się inspiracją lub ratunkiem w trudnych chwilach. To emocjonalny obraz pokazujący, że jego twórczość łączy ludzi z różnych części świata, a nie dzieli. Jak próbują sugerować internetowe fejki i plotkarskie portale.

Wielu komentatorów zauważyło, że dokument to symboliczny gest wdzięczności wobec fanów. Zamiast dystansować się od nich, Eminem wprost pokazuje, że to właśnie oni, czyli „stans”, byli i są częścią jego sukcesu.

Źródło: Paramount Plus
Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Juss
Juss
3 miesiące temu

Eminem w Warszawie na Narodowym… w Polsce to chyba jedyne miejsce gdzie mógłby zagrać

Koovalsky
Koovalsky
2 miesiące temu
Odpowiedz  Juss

Ch*** nagłośnienie tam, poza tym za mało miejsca jak na gwiazdę takiego kalibru

fsssyt
fsssyt
3 miesiące temu

„Zginał palce w takie coś” – CopRobo

Zobacz także

Przewijanie do góry