Zobacz temat

www.Eminem.com.pl » Shady Records » Eminem
 Drukuj temat
EMINEM- REVIVAL
lucaser_eminem
Wasza opinia na temat Revival. Najlepsze, najgorsze tracki i wszystko inne na temat tego albumu!
 
arkadjo
Tragic Endings zaleciało mi flow z Recovery, ale Framed nie wiem do czego mam porównać Grin Pozytywnie zaskoczony jestem albumem, choć przede mną jeszcze kilka utworów !
 
Brejn Ded Lajk Dzim Brejdi
Jestem w trakcie odsłuchu, jest pięknie na razie. Martwiłem się o bity, a na single poszły najgorsze. Wierzę, że będzie jeszcze jakiś smut ala Beautiful, bo mocno bangierowo póki co.
 
TheKoziol
No mi wszystko wchodzi super, najgorsze single co ciekawe Wink
 
MRS
Ta płyta to istny majstersztyk Grin
 
Drip313
Po pierwszym odsłuchu nie siadł mi numer z Pink poza tym pozytywnie sie słucha tej płyty,mi siada! To zdecydowanie nie będzie płyta dla ludzi typu "dlaczego on nie nawija jak na MMLP"
 
TheKoziol
Ale produkcja, to co było najgorsze w ostatnich albumach Eminema - no tu, na pierwsze odsłuchy - wchodzi mi super. Bo do jakości rymów Marshalla to można było być spokojnym, jak zawsze.
 
Brejn Ded Lajk Dzim Brejdi
"Framed" to jest złoto. Muzycznie jest na pewno najlepiej od "Relapse".
 
TheKoziol
Brejn Ded Lajk Dzim Brejdi napisał(a):

"Framed" to jest złoto. Muzycznie jest na pewno najlepiej od "Relapse".

Te flow w tym kawałku właśnie jakby z Relapse, ogólnie to co wyprawia technicznie na Revival to jest właśnie złoto.
 
MRS
To pokazuje klasę Eminema jako artysty. Wydawałoby się, że już niczym nie zaskoczy, powoli się kończy, a on walnął klasyka, który zjadł w moim uznaniu Relapse, Recovery i The Marshall Mathers LP 2. Jestem pod ogromnym wrażeniem Smile
 
Lucaser
Dla mnie poprostu rozpierdol ! Naprawdę zjada poprzedni album ! Belive miazga, kawałek z edkiem naprawdę spoko!
 
www.www.www
Stachu
Po pierwszym przesłuchaniu powiem, że mniej więcej tego się spodziewałem, niektóre kawałki petarda, najbardziej przypadły mi do gustu Chloraseptic, Tragic Endings, Framed, Heat, Offended, Castle i Arose - niesamowity wręcz poziom. Najsłabsze są tak jak ktoś juz napisał single i kawałki z Sheeranem, Alicią i Ambassadors. Produkcja również na pół. Nie do końca podchodzi mi odświeżanie starych rockowych klasyków. Wstepnie oceniłbym płytkę na 7-8/10 ale muszę ją jeszcze parę razy przesłuchać
 
Jerzyk
Jestem mega pozytywnie zaskoczony. Em na trapach ładnie siedzi. Niestety damskie refreny zdecydowanie obniżają atrakcyjność utworów. Np w Nowhere Fast, w chuj jaram się nawijką Ema, ale refren to po prostu katorga. Przypadły mi za to do gustu sample z klasyków rocka. Warstwa tekstowa - wiadomo - klasa sama w sobie. na razie najbardziej siedzą chyba: Belive, Chloraseptic, Remind Me, Bad Husband, Framed, In Your Head, Castle, Arose.
Najgorszy zdecydowanie kawałek z Pink, nie potrafię przez cały przebrnąć.
Generalnie album bardzo na plus.
 
Ern38_
Single, Walk on Water i Untouchable, ech....
Już się bałem, że płyta to będzie dno.
A tu zonk.
Wyłączając wyżej wymienione kawałki, płyta zrobiła na mnie mega wrażenie. Odczułem klimat poprzednich płyt, jak i nowego brzmienia Eminema.
Remind Me po prostu rozwaliło mnie na łopatki, nie spodziewałem się tego, że Em walnie sampla z I Love Rock 'n' Roll, uwielbiam takie połączenia.
Napiszę dłuższą reckę, na temat albumu, gdy trochę ochłonę. Grin
 
woli
Po kilku pełnych przesłuchań od dechy do dechy. Nie spodziewałem się tak dobrego albumu. Song z Pinkową też mi nie przypadł do gustu, ale to musiał być jakiś kontrakt za Revenge. Z kolei rockowe sample to pieprzone złoto. Cały dzień siedzi mi "In your head". Jeden album, a on zrobił taki mix, że głowa mała. Ci co narzekają, będą narzekać. Jeszcze nikomu nie dogodzono w 100%. Głupotą by było, gdyby zrobił coś co wypuścił w 1999. Eminem, mimo wieku dalej się rozwija. Płyta bardzo mocna w jego kolekcji. Takie moje odczucie, nie wszyscy się muszą zgadzać. Lubię jak Eminem nawiją z taką złością. Jak to mówią: KINGS NEVER DIE

Singiel(bo tak chyba będzie) z Edem Sheeranem powinien być długo wysoko na listach przebojów. Może i w polskich radiach się usłyszy.
 
SlimShady313
Dlaczego jest tyle hejtu? Czego ludzie oczekują? On już nic nie musi robić ani niczego udowadniać. Każdy jego utwór w czasach future i migos powinien być w stylu "wow ktoś jeszcze rapuje". 20 lat na scenie i wciąż porusza ludzi. Zarzucają brak konceptu na płytę. Koncept sięgania do najlepszych rzeczy z każdej wydanej wcześniej płyty to zły pomysł w tak bogatej karierze? Zgadzam się że to nie jest album idealny. Brakuje rasowego rapu (tak jest, ale mogłoby być go więcej) no i oczywiście bitów od Dre. Martwi mnie ten hejt, bo chce go jeszcze usłyszeć, ale co jak powie ''dość, chyba już wystarczy tego rapowania'' i to w momencie, w którym udowadnia, że potrafi wydobyć głos sprzed wielu lat. Hmm...

p.s. jesteśmy jedynym forum gdzie tak wychwalają ten album
 
Stachu
Trudno sie nie zgodzić z kolegą wyżej. Po kilku pełnych przesłuchaniach muszę przyznać że album wpada w ucho, podeszły mi również refreny Eda i Pink, lirycznie jest miazga, flow świetne - pod tym względem żaden raper mu nie dorówna. Najlepsze kawałki Castle i Arose, ale również Believe, Chloraseptic, Need Me, River, Heat, Remind Me, Framed, Tragic Endings. Najsłabszy na płycie zdecydownie Bad Husband, średnie Like Home i Nowhere Fast. Czekam na Deluxe bo tam często Em umieszcza utwory lepsze niż niektóre z płyty. Jaram się w chuj. Choć oczywiscie nie wszystko mi się do końca podoba. Zabrakło kilku raperów gościnne (liczyłem na Slaugherhouse) i refrenów w wykonaniu samego Eminema. I tak uważam że album zjada Relapse i Recovery. Dla mnie równie wysoki poziom co MMLP2
 
XtrEmE
Pamiętam jak w 2013 Marshall ogłaszał nowy album i wrzucili fragment teledysku Berzerka (refren), promując przy tym Beatsy. Chyba każdy od jego powrotu chciał, żeby angry blonde wrócił i po obejrzeniu tej zapowiedzi singla rtęć w moim wewnętrznym termometrze oczekiwań wypierdoliła w kosmos.

Jak było tym razem?
Żadnych oczekiwań. Znacznie więcej obaw.
Walk On Water - najsłabszy lead singiel w karierze Ema. Ale spoko, przecież to tylko jeden kawałek. Moja nadzieja utrzymywała się na ostatnich 10sekundach tego utworu.
Untouchable - ...nie mam prawa wypowiadać się o treści tego tracka, ale nie mam ochoty do niego wracać.

Bum! Album wypłynął w internety.
Czytając opinie na shelter to, aż się bałem odpalić ten krążek.

Wrażenia po pierwszym przesłuchaniu?
Najsłabsza płyta Marshalla ever :-)

Mam wrażenie, że tylko dwa ostatnie kawałki miały prawo znaleźć się na solowym albumie Eminema.
Dla mnie Revival jest raczej zlepkiem kilkunastu kawałków, a nie w pełni współgrającym ze sobą albumem. I tak, wiem co mówił Em, "chcę robić muzykę dla wszystkich". Jeśli naprawdę w 100% był pewny wydając album z takim zamysłem to ja z tej tracklisty zostawiam u siebie Believe, Framed, In Your Head, Castle, Arose. Po kilku przesłuchaniach coraz bardziej przekonuję się do Remind Me i może Offended. Reszta to trash.

Jeszcze taka mała uwaga co do produkcji... Rubin powinien wypierdalać ze studia po zrobieniu Berzerka. Jego obecność w czasie nagrywania albumu to więcej strat, niż korzyści.

Jeżeli jeszcze wpadną mi do głowy jakieś przemyślenia to postaram się z Wami nimi podzielić.
Edytowane przez XtrEmE dnia 22-12-2017 11:15
"You can do anything you set your mind to,man"
 
SlimShady313
Co do Rubina to się zgadzam, ale Arose to mu wyszło. Co Ci się nie podoba na albumie? Jakie są powody, że mowisz trash. Każdy tym rzuca nie podając powodów? Jakie miałeś oczekiwania po shadyxv? Jesteś mmlp guy? No offence
 
Bamglor
Gdy wjechało Arose, od razy skojarzyło mi się to Grin :
YouTube Video


Ogólnie album nie jest jakiś bardzo dobry, ale też nie jest zły. Jest tu kilka utworów, które notorycznie katuję jadąc autem, np. Framed, czy Offended, In Your Head z samplowanym The Cranberries, zsamplowany kawałek z Joan Jett też daje kopa podczas jazdy.

Jest tu też trochę naiwnych tekstów. Widać w obecnej twórczości Eminema duży wpływ środowisk liberalnych (w końcu już 18 lat obraca się w tych kręgach, więc w jakimś tam stopniu przesiąkł ich narracją). Untouchable słuchałem trochę z uśmiechem na ustach, bo ewidentnie Eminem tutaj bawi się w Macklemora, białasa, który bardziej walczy o prawa czarnych niż sami czarni Grin Zresztą nic nowego i świeżego nie powiedział w tym utworze. Sam nie jestem rasistą, byłem w Stanach dwa razy - w Nowym Jorku i Chicago (w NY 3 tygodnie, w Chicago 2 tyg) i chodząc po ulicach jakoś nie rzuca się w oczy jakaś ogromna dyskryminacja czarnych jak to przedstawiane jest w liberalnych mediach. W czasie mojego pobytu nie widziałem tam żadnej strzelaniny na ulicy (tylko raz widziałem w Humboldt Park w Chicago jak murzyn napierdalał się z latynosem i podbił drugi murzyn z pistoletem i przepędzili tego latynosa, ale nie strzelał) Paradoksem jest to, że te liberalne media same nakręcają takie podziały rasowe wśród ludności. Wystarczy pooglądać tamtejsze wiadomości.

Wracając do albumu, śmieszne też są porównania Trumpa do Hitlera, jego zwolenników do nazistów Grin Albo tekst o Generale Lee, że nienawidził czarnych, poczytajcie trochę o konfederatach: http://thepolandt...federacji/

Właśnie taka typowo liberalno/lewacka narracja nie podoba mi się na tym albumie. Nie chce mi się rozpisywać konkretnie o każdym kawałku i rozkładać go na czynniki pierwsze, bo zajęło by mi to cały dzień, a nie o przecież też to chodzi.


W tym roku nie było zbyt wielu dobrych rapowych albumów, Revival umieściłbym tak w pierwszej 10-tce, między 8/10 miejscem mojej prywatnej listy.

Jak do tej pory wg. mnie najlepszym rapowym albumem tego roku jest "Let You Down" NF'a i raczej to już się nie zmieni, bo mamy już 22 grudnia. NF naprawdę wykonał kawał porządnej roboty. Chciałbym jeszcze kiedyś w przyszłości dostać od Eminema typowy w całości rapowy album, bez featuringów z gwiazdami muzyki pop, a z innymi raperami napierdalającymi gorące wersy.

YouTube Video


Eminem stał się zbyt poprawny politycznie, a pamiętam, że jego fanem stałem się dlatego, że nie miał żadnych ograniczneń. Kiedyś rapował, że wyrucha własną matkę, poderżnie gardło swojej żonie, a dziś broni tansgenderów, którym odmawia się przyjęcia do wojska Grin

Na koniec dla wszystkich spragnionych w tym roku surowego zajebistego rapu podrzucam niedawny gorący freestyle w Hot97 Black Thoughta, o którym dyskutuje całe środowisko rapowe: YouTube Video
 
Przejdź do forum: